Zgodnie z konwencjami pomiędzy wieloma krajami, handel żywymi zwierzętami jest zakazany całkowicie, lub też dozwolony w wyjątkowych przypadkach, na podstawie specjalnych zezwoleń. Mimo surowych kar, proceder kwitnie. Wielu Amerykanów, Europejczyków, Rosjan chce mieć w swoim domu małą małpkę, czy krokodyla w przydomowym terrarium, bez względu na koszty. Bardzo często słyszymy w mediach, o kolejnym przemycie zwierząt, przedstawicieli ginących gatunków, usypianych na czas podróży, krępowanych w ciasnych pudłach, walizkach, a których czasem połowa nie przeżywa takiego przewozu. Służby celne załamują ręce, ogrody zoologiczne i fundacje ochrony zwierząt biją na alarm – nadaremnie, pieniądze uzyskane z nielegalnej sprzedaży stanowią nieraz fortunę dla przemytników i handlarzy. Czy takie zakupy są rozsądne? Dzikie zwierzę dorasta w nienaturalnych dla niego warunkach, a jego instynkt nie pozwala podporządkować się właścicielowi na całe życie. Z małej, rozkosznej małpki wyrasta groźny szympans, który w pewnym momencie pokaże kto tu rządzi. Medycyna od lat zna przypadki okaleczenia człowieka przez „udomowione” dzikie zwierzęta – „maskotki”.

http://www.rebel-tv.pl/

[Głosów:0    Średnia:0/5]
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułZniżki na towar
Następny artykułTrudna sytuacja konsumenta

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here